Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Codzienna służba zakończona niecodziennym akcentem

Data publikacji 12.04.2023

W środę w ubiegłym tygodniu, służbę na terenie Buska – Zdroju jak co dzień pełnili policjanci ruchu drogowego. Mundurowi podjęli interwencję wobec pieszego, który przeszedł przez ulicę w miejscu niedozwolonym. Funkcjonariusz zdecydował, że w tym przypadku wystarczające będzie pouczenie. Nie spodziewał się, że konsekwencją takiego zakończenia interwencji będzie pisemne podziękowanie, złożone na ręce Komendanta Powiatowego Policji w Busku – Zdroju.

W przedświąteczną środę służbę patrolową na terenie Buska – Zdroju pełnili policjanci ruchu drogowego. Na jednej z ulic w tym mieście zauważyli mężczyznę, który przeszedł przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. Reakcja funkcjonariuszy nie mogła być inna, podjęli interwencję w stosunku do osoby naruszającej przepisy. Po wysłuchaniu tłumaczenia mężczyzny, mundurowy prowadzący interwencje podjął decyzję, że w tym przypadku wystarczające będzie zastosowanie środka wychowawczego w postaci pouczenia. Policjant nie spodziewał się, że konsekwencją takiego zakończenia legitymowania będzie pisemne podziękowanie złożone na ręce Komendanta Powiatowego Policji w Busku – Zdroju.  

Busko – Zdrój, 07.04.2023

Komenda Powiatowa Policji w Busku – Zdroju

Sz. P. Komendant  

Ponieważ w dniu dzisiejszym, nie było możliwości zamienić z Panem kilku słów, przelewam je na papier. Sprawa dot zdarzenia sprzed 2 dni z udziałem Waszego funkcjonariusza p. Plewy (imienia nie zapamiętałem).

Otóż w tym dniu zdarzyło mi się przejść jezdnię w miejscu niedozwolonym. Pech chciał, że niedaleko stał Wasz patrol (2 funkcjonariuszy). Dalszego ciągu Pan się domyśla. Zostałem grzecznie poproszony do nieoznakowanego radiowozu, wylegitymowany i …

Spodziewałem się, co zrozumiałe mandatu. Jednak zostałem mile zaskoczony, funkcjonariusz p. Plewa wyjaśnił mi na czym polega moje wykroczenie i odstąpił od ukarania, poprzestając na pouczeniu (wprawdzie dość obszernym), ale tylko pouczeniu.

Mam 68 lat, jestem inwalidą II grupy, przebywam u Was w Szpitalu „Krystyna” po operacji prawej stopy. Jestem już emerytem (niepracującym).

Postępowanie P. Plewy wobec mnie było, tak jak wspomniałem miłym zaskoczeniem.

Tym postępowaniem burzy ogólny społeczny mit, że Policja to tylko czeka, żeby kogoś ukarać za tzw. „byle co”.

Jednak nie zawsze karze za „byle co”, bo potrafi też odstąpić, wytłumaczyć i pouczyć. Wydźwięk profilaktyczny i społeczny jest o niebo lepszy niż „walnięcie po kieszeni”. Zwłaszcza emeryta. Moje zagapienie czy może już „starcze zamyślenie” było ewidentne i bezsporne, toteż nie było ani sensu zaprzeczać, ani kłamać czy inaczej mataczyć.

Jeszcze raz wyrażam swój szacunek dla takiego postepowania i myślę, że Pan Komendant jako przełożony funkcjonariusza Plewy może być dumny, że postąpił z moim wykroczeniem, po prostu „po ludzku”.

Z poważaniem

Stanisław           

Pisownia oryginalna

Opr. TP

 

Powrót na górę strony